Świadectwo: Narkotyki, nerwica, gniew - życie pełne grzechu
Pochodzę jak to się mówi z “dobrej rodziny” – czyli normalny tata i mama, nigdy niczego mi nie brakowało, i gdzie standardowe kłótnie domowe były na porządku dziennym, ale pozornie dla znajomych czy sąsiadów wszystko wygląda...